" A super cool template for bloggers, photographers and travelers "

Kia ora (1)!

Przedstawiamy naszą mapkę odwiedzonych miejsc w kraju Kiwi (2). Zapraszamy Was na dziką przygodę!

Bo przecież przygoda wciąż trwa, nie kończy się na otwarciu drzwi domu, do którego się wróciło, prawda? 🙂 Wspomnienia są wciąż żywe.

LEGENDA MAPY

  • Czerwona pinezka z samolotem – przylot i wylot
  • Jasnozielona pinezka z człowieczkiem – chodzone trasy
  • Ciemnozielona pinezka z autem – zatrzymanie się na chwilę
  • Niebieska pinezka z namiotem – noclegi
  • Żółta pinezka z człowieczkiem – prysznice (w trakcie pobytu tam 10 razy braliśmy prysznic ;))
  • Fioletowa pinezka ze statkiem – promy

Razem wyszło ok. 130 miejsc. Poza tym po drodze szereg widoków, których już nie zaznaczaliśmy, ale na pewno je opiszemy :).

Każdy dzień był pełen wrażeń. Nie chcieliśmy stracić ani minutki, choć były dni i trudniejsze i takie dni, kiedy czytałam na głos książkę podczas gdy Rafał prowadził nasz dom na kółkach. Czy to dużo odwiedzonych miejsc jak na 4,5 tygodnia, czy to szaleństwo? Nie wiemy, ale jedno jest pewne – nie żałujemy naszego zacięcia do poszukiwania. Ta podróż rozbudziła apetyt na więcej, bo jest wciąż tyle miejsc do odkrycia lub poznania z innej strony, tylu ludzi do poznania, tyle rzeczy do spróbowania – na pewno tam wrócimy, by odnaleźć nasze wydeptane już szlaki albo spróbować wytyczyć nowe. Ta podróż nas odmieniła…

Ok, gotowi na przygodę? 🙂

Lądujemy i jedziemy dalej na poszukiwanie przygód?

Jeśli tak, to w takim razie tędy prosimy :).

___________________

(1) Kia ora – z języka maoryskiego w dosłownym tłumaczeniu oznacza “bądź zdrowy”, jest rodzajem pozdrowienia jak w angielskim “cheers”, “hi/hello”. Może być także użyte jako wyraz wdzięczności, pożegnania, “ora” użyte jako rzeczownik oznacza “życie, zdrowie, witalność”.

(2) Kiwi – w tym znaczeniu obywatel Nowej Zelandii (w tym Maorysi). Mamy trzy rodzaje kiwi: kiwi bird (ptak nielot), kiwi fruit (owoc), Kiwi (człowiek). Jeśli chodzi o Kiwuchów (tak ich sobie nazwaliśmy) to są to ludzie bardzo sympatyczni, przyjacielscy, skorzy do pomocy, towarzyscy (lubią zagadywać nie oczekując odpowiedzi, np. “Hi! How are you?”). Bycie Kiwi to zaszczyt. Nie ma w ich słowniku takiego słowa jak “pośpiech”, na wszystko przyjdzie czas, jak to często mówią “no worries”. Dlatego też nie patrzcie na czas przyjazdu autobusu na przystanku ;). Nie zadziwiło nas to, że Kiwuchy uwielbiają zajęcia i pracę na łonie natury, mieszkać w przyczepach campingowych (poznaliśmy takiego świruska). Przecież w tym kraju żyje więcej owiec i krów :D. Nie straszne im również załamania pogodowe, a gdy jest zimno oni wciąż chodzą w klapkach, sandałach, potrafią kąpać się w jeziorach. Co nas jednak zadziwiło to to, że są to ludzie bardzo ufni, choć nie tak wylewni. Nie mają potrzeby zabezpieczania swoich dóbr jak ma to miejsce u Europejczyków. W Rotourze (Rainbow Springs) można obejrzeć film pt. “Jak to jest być Kiwi?”, w którym wypowiada się kilku Kiwuchów. Wolą Wellington od Auckland ze względu na to, że miasto to za bardzo odstaje od reszty kraju, jest bardzo nowoczesne, amerykańskie. Nie przepadają za mięsem z indyka, dlatego też tak dużo ich chodzi sobie wolno z pisklętami.

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments