Madera Europa

Madera (dzień 5) – Queimadas, plaża w Faial i Dolina Zakonnic

on
12 maja, 2021

Tym razem idziemy do baśniowego miejsca na wyspie, gdzie we wspaniałym folkowym domku serwują tradycyjne ciasteczka Broas de Mel, następnie udamy się na plażę i medytację na klifach w Faialu, a dzień zakończymy wśród gór na tarasie widokowym nad Doliną Zakonnic, gdzie oczarował nas fantastyczny zachód słońca i znikąd pojawiająca się tęcza. Zapraszamy na wpis! 🙂

Nasze wpisy podzieliliśmy zgodnie z planem podróży :). Ze względu na to, że wyspa jest mała, każdego dnia spontanicznie planowaliśmy wyjazd, uzależniając go poniekąd od pogody i czasu (miejsce wypadowe mieliśmy jedno: w Estrela da Calheta, o czym dokładnie pisaliśmy tutaj).

Jest to 7 wpis z cyklu opowieści z wyprawy na Maderę.

Queimadas

Nasz kolejny dzień zaczął się nieco spokojniej niż poprzedni. Mieliśmy zaplanowany wypad do jednego miejsca, a reszta dnia miała być typowym spontanicznym podróżowaniem, gdzie los poniesie. By dojechać do chyba najbardziej obfotografowanego domku na Maderze znajdującego się w Parku Leśnym Queimadas, musieliśmy przyjechać ponownie do Santany ;).

Trasa do parku jest standardową maderską drogą – wąską z wieloma zakętami i pod górę :). Na końcu drogi znajduje się duży płatny parking a obok fantastyczny tradycyjny domek, do którego przyjechaliśmy. Są takie dni, gdy człowiek pragnie o deszczowej pogodzie, mgle, ponieważ to miejsce idealnie komponuje się z taką mistyczną aurą. Niestety nie udało się i pogoda tym razem nam dopisała :P.

Park Leśny Queimadas jest miejscem, w którym kończy się i zaczyna wiele szlaków, np. jedna z piękniejszych lewad Madery, Caldeirão Verde. Ma ona 13 km długości i została zbudowana w XVIII wieku. Niestety nie było nam dane podziwiać jej uroków, ponieważ była zamknięta z powodu deszczów i śnieżyc, które nawiedziły wyspę na krótko przed naszym przylotem.

Przysiedliśmy w kawiarni obok głównego budynku/domku, które jest także muzeum (można tam dowiedzieć się co nieco o kulturze Madery). Posmakowaliśmy tam tradycyjnych maderskich ciasteczek Broas de Mel – jest to rodzaj herbatników na miodzie, a ich receptura sięga 100 lat. Oczywiście nasz sielankowy wypoczynek musiał zostać zakłócony przez lokalne zięby, których na wyspie jest naprawdę dużo. Nie żeby to nam jakoś specjalnie przeszkadzało, ptaszki są naprawdę towarzyskie, ale też warto uważać, by nie złapały w łapki jakichś smakołyków ;).

Oprócz wejścia na lewadę Caldeirão Verde w Queimadas znajduje się niesamowite skupisko flory i fauny. Krótki spacer w stronę obserwatorium ptaków doprowadził nas też do lasu Laurissilva czyli do makaronezyjskiego lasu wawrzynolistnego (więcej o nich i ich wspaniałym przedstawicielu pisaliśmy tutaj). Spacer po tym lesie przypominał nam trochę przechadzkę po lasach deszczowych Nowej Zelandii. Bujne gęste drzewa, wszechobecna zieleń sprawiły, że zostaliśmy tu trochę dłużej po to, by odpocząć i chłonąć wszędobylską ciszę ozdabianą ptasimi śpiewami.

Praia do Faial

Gdy opuszczaliśmy Queimadas, było już południe, więc chcieliśmy zobaczyć coś jeszcze w tej części wyspy i udaliśmy się na plażę położoną w Faial. Przy samej plaży znajduje się ogromny parking, na którym zostaliśmy otoczeni przez gang bezdomnych, na szczęście niezaniedbanych, kotów. Było ich naprawdę dużo, niektóre próbowały wejść do samochodu, inne kładły się pod nim, jeszcze co niektóre zdecydowały się na spacer z nami, aż został jeden wytrwały ;).

A może ich szefem była kaczka? 😀
Ten, który poszedł z nami

Plaża jest, jak większość na Maderze, dość mała i odgrodzona od oceanu pomostem. Nie jest to plaża piaszczysta lecz kamienista. Na brzegu znajduje się spora infrastruktura dla turystów, bary, przebieralnie, toalety, miejsca do gry w siatkówkę. Ogólnie w sezonie, kiedy to wszystko jest otwarte, musi być tu bardzo przyjemnie. Na pomoście obserwowaliśmy fale rozbijające się o brzeg, a na klifie nieopodal usiadł piękny żuraw.

Praia-do-Faial_plaza-2

Zapatrzeni w niego postanowiliśmy wziąć przykład i udaliśmy się na górę, by sprawdzić, co stamtąd będziemy w stanie zobaczyć.

Miradouro do Guindaste

Do punktu widokowego Miradouro do Guindaste można bardzo łatwo dostać się samochodem. Na miejscu po paru chwilach jest się na klifie, z którego rozpościera się bardzo ładny widok na wybrzeże i klify znajdujące się między Faial Ponta de São Lourenço.

Pimpur też pozował 🙂
Oraz kwiatki

Jest to jedno z tych miejsc, gdzie można siedzieć godzinami, medytować i wpatrywać się w taflę oceanu oraz fale rozbijające się o północne wybrzeże wyspy. Przy dobrej widoczności można nawet dostrzec wyspę Porto Santo.

Widok na plaże od góry
Faial
Parking przy klifie

Curral das Freiras – Dolina Zakonnic

Wpatrując się w bezkresny ocean zastanawialiśmy się, co będziemy dalej robić – albo zostajemy tu do zachodu słońca, albo szukamy jakiegoś innego miejsca do zwiedzenia. Niestety opcji nie mieliśmy za dużo, ponieważ ograniczała nas godzina policyjna wprowadzona na Maderze.

Nie zastanawiając się za długo, ruszyliśmy do miejsca, które było nam tak naprawdę odradzane lub warte zwiedzenia z okien samochodu. Chcąc doświadczyć jednak tego miejsca na własnej skórze, postanowiliśmy, że udamy się do tej Doliny Zakonnic. Chcieliśmy ją jednak zobaczyć od góry z platformy widokowej.

Hotel, przy którym znajduje sie platforma widokowa

Już sama droga z Funchal tam okazała się być atrakcją. Jest to chyba jedna z bardziej krętych ulic na Maderze i naprawdę warto się nią przejść, przejechać jakkolwiek :D. Platforma widokowa znajduje się na wysokości ponad 1000 m n.p.m i umiejscowiona jest na tyłach hotelu Estalagem Eira do Serrado. Po dojechaniu na miejsce okazało się, że byliśmy sami, a słońce zaczynało chylić się ku zachodowi. Gdy wbiegliśmy na platformę widokową, naszym oczom ukazała się Dolinna Zakonnic skąpana w promieniach zachodzącego słońca oraz piękna tęcza. Widok z platformy widokowej jest naprawdę niesamowity i na pewno warto było tu przyjechać, w szczególności o tej porze dnia.

Platforma znajduje się naprawdę wysoko…

No dobra ale skąd ta nazwa? Rafał prawie przez całą podróż (jakoś przez przypadek mu się to tak wkręciło) mówił: “Dolina Czarownic” :D.

Miejsce to zostało już zasiedlone w XV wieku przez wędrownych pasterzy. Trudne warunki i położenie nie sprzyjały szybkiemu rozwojowi. Z biegiem lat pojawiało się tu więcej domów i osiedlali się tu rolnicy. Początkowo miejsce nazywało się po prostu Curral, a nazwa Freiras, czyli zakonnic, została nadana później i wiążą się z tym wydarzeniem dwie historie.

Pierwsza z nich jest mniej ekscytująca :P. Między rokiem 1492 a 1497 ziemie doliny stały się własnością sióstr z klasztoru Santa Clara w Funchal i od tego momentu zaczęto mówić o nim Dolina Zakonnic.

Druga historia jest o wiele ciekawsza. Dolina otrzymała swoją nazwę nie w XV, lecz pod koniec XVI wieku, kiedy to Maderę, a dokładnie Funchal, najeżdżali francuscy korsarze. Podczas jednego z takich ataków siostry zakonne opuściły klasztor i uciekając, schroniły się w dolinie. Piraci nie znając tych terenów oraz nie mogąc znaleźć zejścia zaprzestali pościgu. Po tych wydarzeniach zaczęto nazywać to miejsce Curral das Freiras.

Warto wspomnieć jako ciekawostkę, że wieś ta położona jest na zboczach krateru wulkanicznego.

Fajnie, że jesteście i czytacie. Mamy nadzieję, że wpis Wam się spodobał, dostarczył wrażeń i pobudził wyobraźnię! Do zobaczenia w następnym wpisie 🙂

TAGS
RELATED POSTS
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Pa, Pa Miejsce!
Poland

Witajcie w małej pustelni włóczęgów! Miejscu pełnym pasji do świata, natury, odkrywania; krainie pełnej nastrojowych, magicznych, ale i śmiesznych, fotobajek podróżniczych z dzikich wypraw po świecie. Znajdują tu głos napotkani w podróży ludzie, zwierzaki-cudaki, nasze refleksje, czasem milczenie, muzyka świata i wiele więcej. Nasz dom, który jest wszędzie, ma otwarte drzwi dla każdego. Rozgośćcie się i zaczytujcie, zaczerpnijcie dawkę inspiracji i pozytywnej energii :). Pa pa, Miejsce Was wita! Fajnie, że tu jesteście. | „Czy to nie przyjemnie, że jest tak dużo rzeczy, które jeszcze poznamy? To właśnie sprawia, że ja się tak cieszę życiem… świat jest taki ciekawy… Nie byłby taki ani w połowie, gdybyśmy wszystko o nim wiedzieli, prawda?” – Lucy Maud Montgomery, Ania z Zielonego Wzgórza

Znajdziesz nas na:
Visit Us On InstagramVisit Us On FacebookVisit Us On Youtube
Nasz instagram

Wpadajcie do nas, codzienna dawka ciekawostek, jeszcze więcej zdjęć ze świata i filmików na luzie :).

Nasz Facebook